Komiksy Świat komiksów – wszystko o komiksach

Obrazki codzienności

Obrazki codzienności

Obrazki, dymki, dymki, obrazki czyli najzwyklejszy w świecie komiks to historia, opowiadana za pomocą średni kilku, kilkunastu albo więcej plansz  rysunkowych o spójnej narracji, ponadto opisane są na  marginesach lub w ramkach tekstem opisującym, ale też zawiera dialogi zwykle w tak zwanych” dymkach” – co jest typową regułą komiksową. Owa forma wyrażania rzeczy jest znana już od dawien, dawna, ba, nawet w średniowieczu, kiedy to spisywano historie obrazkowe z niewielkimi, adekwatnymi komentarzami, pospołu sławiące bohaterskie czyny panów rycerzy, królów, albo historie świętych. Niemnie ówcześnie były to „mało-nakładowe” formy kominiarstwa, z bardzo prozaicznej przyczyny, nie było druku wówczas, księgi spisywano ręcznie.

Tym niemniej wraz z początkami XIX wieku, kiedy to utrwalił się powszechnie druk jako forma informacji, wtedy komiks, jako rysunkowe historie począł się de facto tworzyć na nowej płaszczyźnie, albowiem poczęto publikować w codziennych wydaniach ówczesnych gazet krótki obrazkowe, odcinkowe serie historyjek. Zwykle były to satyry i pamflety stąd angielska nazwa comics – komiczny, śmieszny. Wiek XX Ustalił zasady, krótką i zwartą budowę jako rezultat kilku obrazów na pasku, ponadto dymki z tekstami. Comikbook z początku jak te w zeszytach i prasie były czarno białe, np. Yellow Kid, Hogan’s Alley.

W kraju nad Wisłą  pierwsze komiksy, historyjki obrazkowe poczęły pojawiać się w latach 20 i 30 ubiegłego wieku. Zaś jako pierwszy utwór tego typu, należałoby uznać sławetne dzieło pod tytułem „Koziołek Matołek”, autorstwa Kornela Makuszyńskiego i Walentynowicza, to właśnie oni po raz pierwszy na naszym gruncie stworzyli historię obrazkową opatrzoną komentarzem tekstowym. Po wojnie, w Kraju już sama nazwa „komiks” niemile była widziana oczami władze komunistycznych, niemniej tworzono oficjalnie dzieła , wcale nie gorsze, tak zwane – historyjki obrazowe jak Tytus, Romek i Atomek, ponadto zbiory kolorowych zeszytów, jak znany „Kapitan Żbik”, oraz parę innych „MO”.

Super hity komiksu

Super hity komiksu

Nagrodę super hitu komiksowego wszech czasów przyznaje się, tuż po Batmanie, komiksowi i postaci Supermana, czyli potocznie znanego, niepozornego Clark’a Kent’a  jest to fikcyjny bohater komiksowy, stworzony w genialnych i łebskich umysłach panów Joe Szustera, i jego kompana Jerrego Siegela. Postać ów pierwszy raz objawiła się w na łamach dziewiczego, inaugurującego wydania numeru magazynu The Action Comics, co miało miejsce w roku 1938.

W swej komiksowej etymologii, i w ogóle dziejach komiksu, jako takiego, postać Supermana, zresztą całkiem słusznie uważana jest za pierwszego, tak zwanego super-bohatera, to właśnie z tego oto powodu, prestiżowy magazyn Empire, celuje go na pierwszym miejscu w dziejach komiksologii.

Albowiem historii oryginału mówi tak : Rok 1949 utytułowany badacz Jor-L (Jor-El) dowiaduje się że Kryptonowi grozi zagłada, niestety nie przekonawszy współmieszkańców do ewakuacji, sam buduje arkę, w której umieszcza Kal-Ela, swego pierworodnego. Arka, w chwili śmieci Kryptona mknie w kierunku Ziemi. Po długiej, kosmicznej podróży statek/arka wraz z Kal-Elem ląduje na pustkowiu wokół mieściny zwanej Smallville, Tam jako pierwsi znajdują go Jonathan i Marta Kentowie, niemniej pierwsze wydania komisów nie precyzują ich nazwisk, ani też innych tego typu danych pierwszych komiksach, zwyczajnie po prostu jest małżeństwo samotnych farmerów na odludziu. Oboje w dziwnym trans-galaktycznym statku znajdują małego chłopczyka, którego postanawiają wziąć ze sobą do swego domu, po czym, niebawem sami go adoptują, uprzednio nadając mu imię Clark. Z wiekiem Clark odkrywa i rozwija swe niecodzienne umiejętności i moce, a po śmierci swych przybranych rodziców przeprowadza się do dużego miasta Metropolis, w prozaicznym celu podjęcia pracy zarobkowej, w charakterze reportera. Niebawem pozna tam swoją super – miłość o imieniu Lois Lane, dama ów stanie się częścią jego niezwykłego życia i przygód, w walce ze złem trapiącym ludzkość oraz samo ogromne i tak realnie podobne Metropolis.

Do budy z komiksem w ręku

Do budy z komiksem w ręku

W Polsce, jednym z niewielu europejskich krajów, a też w skali świata, powstał program nauczania przedmiotów w szkołach, który wykorzystuje komiksy do opracowań lekcji. Tą inicjatywę docenili nawet żurnaliści i gremia czytelników The Economist. Mówimy tutaj o niecodziennej, zupełnie nowatorskiej inicjatywie Fundacji byłego premiera polskiego rządu pana Leszka Balcerowicza oraz Centralnego Ośrodka Nauczycielskiego. Kolejny już rok z rzędu Fundacja FOR – Forum Obywatelskiego Rozwoju, organizuje ogólnopolski konkurs na komiks i animację o tematyce, zwanej najczęściej ekonomiczną, ponieważ występują tam tematy, które dotyczą gospodarki jak i wyborów. Z nadesłanych wcześniej prac, ( w roku 2010) było ich ponad 200, jury w skład którego wchodzą bardzo znani artyści, twórcy nie tylko komiksów, ale i animacji, wyłaniają i nagradzają najlepsze ich zdaniem prace. Nagrodzone prace są po uroczystej gali, drukowane w formie antologii oraz na płytach CD i DVD. Później eksperci z Centralnego Ośrodka Nauczycieli wybierają kilka prac, na podstawie których są opracowywane lekcje, wykłady WOS – wiedzy o społeczeństwie. W następnym etapie lekcje te w formie płyt CD, wraz z egzemplarzami całej antologii komiksowej, trafiają do szkół w całej Polsce. Należy przyznać, że de facto jest to wspaniały i bardzo nowatorski pomysł, jak na przestarzały system Polskiego szkolnictwa. Należy go przyjąć z entuzjazmem, wróżąc powodzenie w przyszłości. Jednym z powodów jego popularności może być fakt, że więcej dzieciaków będzie rysowało komiksy, a drugi jest taki że lepiej uczyć się czegoś samemu. W sposób bardziej przyswajalny, namacalny, jakim bez wątpienia jest obrazkowość komiksowa, aniżeli suche, nic nikomu niemówiące regułki, wykuwane” na blachę” Istotnie inne  kraje na świecie mogą nam tylko pozazdrość, bo dzięki temu znów jesteśmy przodującym liderem, nawet jeśli są to tylko komiksy. Lepsze są jednak dobre komiksy, niż przestarzałe, nudne podręczniki z    regułkami w stylu „ co poeta miał na myśli”.

Komiks na miarę Oskara

Komiks na miarę Oskara

Wszystko, w sferze kariery komiksu, miało swój początek, wraz ze wspaniałym „Supermanem” według Richarda Donnera w  roku 1978, rozwiązał się worek Oskarów, zdobycie Oscara w dziedzinie efektów specjalnych, do tego zdobywając nawet nominacje w bodaj 3 kategoriach kolejnych, jak kategorii za najlepszy montaż, dźwięk oraz muzykę. Wówczas to doceniono tak zwanych (trykociaży) – gości w kostiumach zrobionych z kolorowego i błyskotliwego trykotu, najczęściej postaci komiksowe.

Kolejnym Bohaterem po Oscarowe statuetki był Tim Burton ze swoją kreacją Batmana z roku 1989, zdobył on upragnioną nagrodę w kategorii scenografii. Akademikom filmowym przypadł do gustu także Sequel o nazwie –„ Powrót Batmana” z 1992 roku, chociaż nie wygrał z dwiema nominacjami kategoria : charakteryzacji oraz specjalne efekty. Maska z roku1994 z prześmiesznym Jimem Carrey, niestety obraz ten doczekał się jedynie nominacji w kategorii najlepszych efektów specjalnych. Po nim, krytykowany mocno przez fanów, Batman Forever z roku1995, nagrodzili członkowie The American Film Awards w 3 dziedzinach, za zdjęcia najlepsze, również montaż i dźwięk.

Był  jeszcze jeden obraz z dziedziny komiksu co zdobył Oscara w latach dziewięć dziesiątych ubiegłego stulecia, był to „Faceci w czerni” z 1997 roku. Gloria tak olbrzymia to spełnienie marzeń producentów tego filmu za charakteryzację, oraz nominacje w kategorii scenografii, oraz muzyki. Rok 2002  to nominacja do nagrody  Daniela Clowesa -  autora komiksu, ale też Terry’ego Zwigoffa za adaptację skryptu „Ghost Word” w roku 2001. Niemniej bestseller filmowy to obraz „ Droga do zatracenia „ z roku 2002, opowieść ta to nie całkiem historia obrazkowa i całkiem możliwe że dzięki temu doczekała się aż 6 nominacji Oskarowych – za aktora drugoplanowego, zdjęcia, scenografię, dźwięk, montaż dźwiękowy, oraz muzykę, niestety Oskar był tylko jeden za zdjęcia. W  jego ślady zmierzał wartko także wspaniały obraz  Spiderman, który zdobył statuetkę z efekty specjalne oraz dźwięk.

Komiks za Oskara

Komiks za Oskara

I nastał niechybnie rok dwa tysiące trzeci, to niesamowicie ogromna nagroda za „ Amerykański splendor”, wnikliwa i wspaniałą adaptację scenarzystów komiksowego hiciora, do tego drużyna („ the dream team” skład  pierwszych realizatorów „Spidermana”) wyzwali los i on, łaskawie się do nich tym razem uśmiechnął, albowiem „Spidernan II” z 2004 roku, wygrał zaciętą wprost rywalizację do statuetki Oskarowej w kategorii, za najlepsze efekty specjalne, ponadto uzyskał nominację w dziedzinie najlepszego dźwięku, oraz jego montażu. Kolejny roczek niestety zionął posuchą ze strony filmów komiksowych, chociaż znów dwa rozmaite obrazy nominowano do statuetki, a były to „Historia przemocy”  rok 2005, za najlepszego aktora drugoplanowego, a także najlepszy adaptowany skrypt scenariusza, ponadto również obraz „Batman – Początek” w 2005 roku,  otrzymał szansę na nagrodę statuetki Oskara dla Wally’ego Pfistera w materii zdjęciowej. Potem była niestety tylko i wyłącznie jedna nominacja dla obrazu „Superman Powrót” w roku 2006,  za efekty specjalne, wielce wybitne zresztą. W 2007 roku nominowano genialne Persepolis, w dziedzinie za najlepszy pełnometrażowy  animowany obraz filmowy. Niemniej, jak  ulęgałki posypały się nagrody i nominacje po powyższej dacie, albowiem aż cztery rozmaite obrazy „filmów komiksowych” uplasowały się pośród najlepszych realizacji w danym czasie Oskarowym według opinii Amerykańskiej Akademii Filmowej. Swoje dni glorii i chwały miał „Mroczny Rycerz” – nominowany do statuetki Oskara w Kategorii zdjęcia, montaż, charakteryzacja, scenografia, efekty specjalne oraz udźwiękowienie, uhonorowano Heath’a Ledger’a jako aktora drugoplanowego, oraz team dźwiękowy. Dało to, bagatelka! 8 nominacji oraz dwie statuetki Oskarowe, co i tak było ogromnym sukcesem  jak na komiksowy obraz. Ponadto 3 następne produkcje, będące w tym samym czasie również nominowane do powyższej nagrody „Iron Man”, „Hellboy” Złota Armia, oraz równie wspaniała i spektakularna produkcja „Wanted” Ścigani

« Older EntriesNewer Entries »

  • Archiwum

  • Kategorie


  • U nas dostaniesz felgi w najlepszych cenach Newsy z show Tylko taniec Zobacz wyniki
    Każdy z na w młodości fascynował się komiksami. Mówię tutaj o pokoleniu obecnych trzydziestolatków i starszych, każdy chyba pamięta wspaniałe serie Kajko i Kokosza, Tytusa, Romka i Atomka w kultowej serii z Papcio Chmielem na czele, czy wspaniałą serię Thorgala i jego zapierające dech w piersiach przygody. Obecnie komiksy z tych starych serii uzyskują astronomiczne kwoty i są sprzedawana na aukcjach internetowych nawet po kilkaset złotych. Trudno w to uwierzyć, ale gdybym wtedy wiedział, że tak będzie dzisiaj sprzedając swoje komiksy zarobiłbym na całkiem przyzwoity samochód, ponieważ ich ilość można liczyć w setkach sztuk. Pamiętam jak wymienialiśmy się komiksami i znaczkami, to był czysty handel zamienny, sztuka za sztukę, czasami za więcej w zależności, jak komu zależało na danej pozycji. Generalnie bardzo dużym powodzeniem cieszyły się komiksy z serii Thorgala, przygody wikinga w Krainie Lodów czy upiornych zielonookich istota były wspaniałe i połykało się te komiksy jednym tchem. Do dzisiejszego dnia pozostała mi słabość do tego rodzaju sztuki i jak tylko jakiś komiks wpada mi w ręce to z chęcią go czytam. Generalnie chyba coś w tym jest, że mówi się że faceci to małe dzieci. Komiksy wykształciły we mnie jeszcze jedną pozytywną cechą, to że ogólnie lubię czytać. Pamiętam również komiks bardzo grupy o przygodach pewnego stworka. Nazywał się bodajże Schiller. Tak komiksy to zdecydowanie wspaniałe książki i ich autorom należą się wielkie słowa uznania. Obecnie już nie śledzę tego rynku, więc nie wiem jak to wygląda na dzień dzisiejszy ale mogę założyć że wśród komiksów prym wiodą super bohaterowie z amerykańskich powieści, którzy nie mają zupełnie nic wspólnego ze wspaniałymi komiksami minionej epoki. Generalnie każdego namawiam do zapoznania się ze starymi komiksami, zapewne znajdziecie tam wiele rozrywki i specyficznego poczucia humoru, które zdecydowanie ułatwia nam wszystkim życie. fotograf na ślub | Warszawa | ogłoszenia tarnów | obrazy na płótnie | solidne rolety z gwarancją