Komiksy Świat komiksów – wszystko o komiksach

Chwila dla satyra

Chwila dla satyra

Jest od całkiem niedawna, w kraju nad Wisłą (Polska), istniejąca swoistego rodzaju moda na konkursy satyryczne i komiksowe, gwoli faktów należy przyznać iż jest to zaiste bardzo chlubna i twórcza moda. Konkursów bowiem owych jest bez liku, ot chociażby organizowane dwa konkursy na komiks i rysunek satyryczny z okazji okrągłej rocznicy, przypadającej właśnie na ten 2010 roku, 600-lecia bitwy pod Grunwaldem. Nagrody w obydwu konkursach były bardzo wysokie, zatem warto było posilić się o odrobinę chciejstwa i wziąć udział jako autor. Ponadto, kolejnym konkursem w tym gatunku, jest konkurs organizowany w mieście Zielona Góra, pod tytułem „Muzeum” promujący ogólnie, jako takie, muzealnictwo i temat, ostatnio popularne całej cywilizowanej, zachodniej Europie akcji pod sloganem „ Noc Muzeów”. Także w tym konkursie nagrody są warte grzechu chwycenia za pióro, czy Tableta i poważenia się na wykrzesanie odrobiny talentu. Z pewnością nagrodzone w obydwu konkursach najlepsze prace będą najlepszą reklamą dla samych autorów nagrodzonych komiksów, ale też równie prestiżową i wymowną etykietą dla organizatorów. Faktem jest iż nie wszystkie komiksy są w tworzone jako forma satyry, zaś z drugiej strony nie każdy też rysunek satyryczny jest komiksem, tym niemniej wielu rysowników tworzy swoisty melanż obu gatunków i wówczas powstają genialne prace. Gdyby tak każde miasto, czy też instytucja chciałyby uczcić jakoweś wydarzenia komiksem właśnie, mielibyśmy tu w kraju prawdziwe komiksowe zagłębie. Suma summarum dużo nam już nie brakuje po temu, od choćby inicjatywy Żyrardowa na komiks pod tytułem Fabryka, czy inicjatywa Łodzi na festiwal komiksu, czy nawet inicjatywa Muzeum Solidarności w Gdańsku na konkurs komiksowy „ Draw your Freedom, Draw your solidarity”, wszystko to powoduje że nadzieje polskiego komiksu i dążenia są naprawdę wielkie, większość bowiem z wyżej wymienionych konkursów ma charakter stricte międzynarodowy, otwarty, nie jak to dawniej bywało dla wąskiego grona artystów.

Minutka dla satyra

Minutka dla satyra

Ostatnio u nas, kraju kościołów i galerii handlowych  istnieje swego rodzaju moda na konkursy satyryczne i komiksowe, faktem jest, należy przyznać iż jest to zaiste bardzo chlubna i twórcza moda. Owych konkursów  jest tutaj bez liku, ot chociażby organizowane dwa konkursy na komiks i rysunek satyryczny z okazji okrągłej rocznicy, przypadającej właśnie na ten 2010 roku, 600-lecia bitwy pod sławnym Grunwaldem. W obydwu konkursach nagrody były bardzo wysokie, było więc warto posilić się o odrobinę chciejstwa i wziąć udział jako autor jakiegoś komiksu. Ponadto, kolejnym konkursem w tym gatunku, organizowany w mieście Zielona Góra jest konkurs, pod tytułem „Muzeum” promujący ogólnie, jako takie, muzealnictwo i temat, ostatnio popularne całej cywilizowanej, zachodniej Europie akcji pod sloganem „ Noc Muzeów”. Również i tutaj nagrody są warte grzechu. Należałoby chwycić za pióro, czy Tableta i spróbowanie wykrzesania odrobiny swego ukrytego talentu. Z pewnością nagrodzone w obydwu konkursach najlepsze prace będą wspaniałą reklamą dla samych autorów nagrodzonych komiksów. Jak również  prestiżową i wymowną etykietą dla organizatorów. Faktem jest, iż nie wszystkie komiksy są w tworzone jako forma satyry, zaś z drugiej strony nie każdy też rysunek satyryczny jest komiksem, tym niemniej wielu rysowników tworzy swoisty melanż obu gatunków i wówczas powstają genialne prace. Jeśliby tak każde miasto, czy też instytucja zechciały uczcić jakieś wydarzenia komiksem, mielibyśmy wówczas w kraju prawdziwe komiksowe zagłębie. Sumując dużo nam już nie brakuje, od choćby inicjatywy Żyrardowa na komiks pod tytułem Fabryka, czy inicjatywa Łodzi na festiwal komiksu, czy inicjatywa Muzeum Solidarności w Gdańsku na konkurs komiksowy „ Draw your Freedom, Draw your solidarit, wszystko to powoduje że nadzieje polskiego komiksu i dążenia są naprawdę duże, większość bowiem z wyżej wymienionych konkursów ma charakter stricte międzynarodowy, otwarty, nie jak to kiedyś bywało dla wąskiego grona artystów.

Rysunki z życia wzięte

Rysunki z życia wzięte

Życie nasze, tak znane na wszystkim niejako z autopsji, codzienne możemy przedstawić, w różny sposób, w książkach, filmach bądź też, gdy ktoś ma ochotę, za pomocą komiksów. W nich to za pomocą rysunków i dymków z dialogami autorzy, ukazują nie tylko naszą codzienność, lecz także wymyślone historie przeróżnych bohaterów w nich występujących. Mają one zazwyczaj wspólną narrację opisaną na marginesach tych plansz rysunkowych a także dialogi umieszczone w tzw. dymkach, charakterystycznych dla komiksów. Należałoby tutaj nadmienić, że komiksy (obrazki z dialogami), były znane już od pradawnych czasów, kiedy to spisywano historie obrazkowe z niewielkimi, odpowiednimi komentarzami, sławiącymi razem bohaterskie czyny wielkich królów, ich rycerzy ale też życie  świętych. Historie te spisywano wówczas ręcznie, nie było druku, można je znaleźć tylko w muzeach, zachowały się jedynie nieliczne ich egzemplarze. Z chwilą wymyślenia druku, jako formy informacji( pocz. XIX w.), komiksy zaczęto tworzyć na nowej płaszczyźnie, publikując je w codziennych gazetach, jako krótkie historyjki, jakichś zdarzeń. Zazwyczaj były to satyry i pamflety, zwane z angielskiego comics – komiczny, śmieszny. W XX w. komiks przybrał inną budowę. Obrazki na pasku, kilka dymków z dialogami. Początkowo były one czarni – białe, zapisywane w zeszytach np. Yellow Kid, Hogan’s Alley. W Polsce  pierwsze, historyjki obrazkowe poczęły pojawiać się w latach 20 i 30 ubiegłego wieku. A za  pierwszy, tego typu utwór należałoby uznać sławne dzieło pod tyt. „Koziołek Matołek”, autorstwa Kornela Makuszyńskiego i Walentynowicza. Po raz pierwszy w dziejach Polskiego powojennego Komiksu stworzyli oni historię obrazkową opatrzoną komentarzem tekstowym. Czasy komunistyczne nie przyniosły wielkiego dorobku w tej dziedzinie piśmiennictwa. Władze nie pozwalały na ich rozwój. Niemniej tworzono oficjalnie dzieła nie gorsze od istniejących tak zwane – historyjki obrazowe np. Tytus, Romek i Atomek, kolorowe zeszyty„ Kapitana Żbika”.


  • Komiksy

      Każdy z na w młodości fascynował się komiksami. Mówię tutaj o pokoleniu obecnych trzydziestolatków i starszych, każdy chyba pamięta wspaniałe serie Kajko i Kokosza, Tytusa, Romka i Atomka w kultowej serii z Papcio Chmielem na czele, czy wspaniałą serię Thorgala i jego zapierające dech w piersiach przygody. Obecnie komiksy z tych starych serii uzyskują astronomiczne kwoty i są sprzedawana na aukcjach internetowych nawet po kilkaset złotych. Trudno w to uwierzyć, ale gdybym wtedy wiedział, że tak będzie dzisiaj sprzedając swoje komiksy zarobiłbym na całkiem przyzwoity samochód, ponieważ ich ilość można liczyć w setkach sztuk. Pamiętam jak wymienialiśmy się komiksami i znaczkami, to był czysty handel zamienny, sztuka za sztukę, czasami za więcej w zależności, jak komu zależało na danej pozycji. Generalnie bardzo dużym powodzeniem cieszyły się komiksy z serii Thorgala, przygody wikinga w Krainie Lodów czy upiornych zielonookich istota były wspaniałe i połykało się te komiksy jednym tchem. Do dzisiejszego dnia pozostała mi słabość do tego rodzaju sztuki i jak tylko jakiś komiks wpada mi w ręce to z chęcią go czytam. Generalnie chyba coś w tym jest, że mówi się że faceci to małe dzieci. Komiksy wykształciły we mnie jeszcze jedną pozytywną cechą, to że ogólnie lubię czytać. Pamiętam również komiks bardzo grupy o przygodach pewnego stworka. Nazywał się bodajże Schiller. Tak komiksy to zdecydowanie wspaniałe książki i ich autorom należą się wielkie słowa uznania. Obecnie już nie śledzę tego rynku, więc nie wiem jak to wygląda na dzień dzisiejszy ale mogę założyć że wśród komiksów prym wiodą super bohaterowie z amerykańskich powieści, którzy nie mają zupełnie nic wspólnego ze wspaniałymi komiksami minionej epoki. Generalnie każdego namawiam do zapoznania się ze starymi komiksami, zapewne znajdziecie tam wiele rozrywki i specyficznego poczucia humoru, które zdecydowanie ułatwia nam wszystkim życie. zdjęcia ślubne | gry dla dziewczyn | mp3 za darmo | FotoLab | systemy wystawiennicze | Najlepsze zdjęcia ślubne robi fotograf ślubny | Zdjęcia ślubne | niesamowity rock festival koncert k. Ustki